Port wojenny w Helu
W okresie międzywojennym, około 1 km na zachód od portu rybackiego w Helu, zbudowano bazę floty wojennej. Wybrano miejsce przylegające do głębokiej wody i pozwalające na ruch okrętów o zanurzeniu przekraczającym 10 m. W latach 1931-1934 zbudowano basen o szerokości 320 m i długości 440 m, z wyposażonym w torowiska nabrzeżem obsługowym. W lasach wokół portu, szerokim wachlarzem, rozmieszczono artylerię przeciwlotniczą i nadbrzeżną, magazyny amunicji artyleryjskiej, torped, min morskich, zbiorniki paliwa oraz elektrownię.
Tak przygotowana baza morska służyła polskiej flocie do lata 1939 roku. Wówczas odesłano do Anglii niszczyciele OORP „Burza”, „Błyskawica” i „Grom”. 3 września samoloty niemieckie zatopiły w porcie OORP „Wicher i „Gryf”. Z portu skorzystał jedynie okręt podwodny ORP „Ryś”, wchodząc na krótko dla dokonania napraw.
Po wojnie zbudowano nowy basen długości 700 m i port był użytkowany do roku 2006 przez 9. Flotyllę Obrony Wybrzeża. Następnie został opuszczony i bazę morską zdegradowano do roli zapasowego punktu bazowania floty, a garnizon rozwiązano (2010). Stojący na nabrzeżu przedwojenny kuter ORP „Bałtyk” przekazano do Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Obecnie w basenie wschodnim stacjonują jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) a tereny obok są wystawione na sprzedaż (2014). Od 2013 roku wschodnia część portu jest dostępna dla spacerowiczów bez konieczności starania się o przepustki.
Ciekawostką portu są wraki okrętów wojennych. Widoczne są dwa kadłuby powojennych OORP „Wicher” II i „Grom” II, które leżą na plaży przy zachodnim falochronie. Wysadzony wrak przedwojennego ORP „Wicher” leży w wodzie przy starej części falochronu południowego. Jest uznany za chroniony obiekt zabytkowy i dostępny dla nurkowania rekreacyjnego.
Bateria „duńska”
W roku 1931 Polska Marynarka Wojenna otrzymała od wojsk lądowych 4 ciężkie i mało mobilne armaty kalibru 105 mm, zakupione do testów uzbrojenia. Były to dwie pary francuskich dział firmy Schneider, w wersji dla armii duńskiej (lufa dł. L48) oraz greckiej (L31). Uzbrojenie to zapoczątkowało tworzenie baterii nadbrzeżnych R.U. Hel. Jednak z uwagi na to, że armaty były dwóch typów i o różnych parametrach balistycznych, zbudowano dwie dwudziałowe półbaterie. Ponadto były to armaty lądowe, na klasycznych podwoziach kołowych, więc nie spełniały wymagań floty.
Traktując rozwiązanie jako tymczasowe, zbudowano dwie pary stanowisk ogniowych oraz dwie pary magazynów amunicyjnych. Ulokowano je od strony otwartego morza, około 3 km od siebie, po obu stronach „Góry Szwedów”. Baterię nr 12, ulokowaną bliżej Helu wyposażono w armaty wzoru „duńskiego”, a położona dalej 11. bateria otrzymała armaty „greckie”. W roku 1937 numery baterii zmieniono z 11 na 32 i z 12 na 33, a rozwiązanie tymczasowe stało się „trwałą prowizorką”. Od 12 września 1939 roku 32. bateria została przeniesiona pod Juratę, z kierunkiem ognia na Zatokę Pucką
W czasie działań wojennych obie półbaterie wielokrotnie otwierały ogień do niemieckich okrętów, lecz nie uzyskały bezpośrednich trafień.
Obecnie zabytkowe stanowiska ogniowe i schrony baterii „duńskiej” są przygotowane do zwiedzania i prowadzi do nich szlak turystyczny. Natomiast schrony baterii „greckiej” zasypano podczas niszczenia 3. BAS, aczkolwiek także prowadzi do nich szlak turystyczny.
Dzisiaj armaty baterii duńskiej są w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
21. bateria przeciwlotnicza
W roku 1928 kupiono we Francji 14 armat przeciwlotniczych firmy Schneider kalibru 75 mm, na podstawach morskich. Armaty te posłużyły do zbudowania 4 półbaterii broniących Gdyni oraz 3 półbaterii broniących R.U. Hel. Przeciwlotniczą obronę Półwyspu Helskiego zaczęto projektować dopiero w latach 1932-1933, a półbaterie zbudowano w roku 1935. Otrzymały numery 21, 22 i 23, a w listopadzie 1935 utworzyły 2. Morski Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej. Dwudziałowe baterie rozlokowano: 21. w rejonie cypla półwyspu, 22. na zachód od portu wojennego, a 23. w rejonie osady Hel-Bór. Miejsca budowy wybrano tak, aby armaty mogły strzelać także na morze i na plaże, dla obrony przed desantem. Do baterii 21. i 22. doprowadzono kolej wąskotorową, a bateria 23. znajdowała się tuż przy torze Hel-Jurata.
Wszystkie półbaterie otrzymały identyczne stanowiska ogniowe, w których armaty ustawiono na stropach żelbetowych schronów zawierających magazyn amunicji. Schrony te zbudowano parami, w lustrzanym odbiciu, około 25 m od siebie. W pobliżu ulokowano koszary dla załogi. W czasie działań wojennych wszystkie helskie baterie zwalczały samoloty Luftwaffe, uzyskując około 30 zwycięstw.
Po wojnie stanowiska baterii nie były użytkowane, a obecnie są otwarte. Bateria 21. znajduje się tuż przy drodze na „wielką plażę” w Helu.
Bateria „cyplowa” – 31. bateria im. Heliodora Laskowskiego
Dla obrony bazy morskiej w Helu konieczne były armaty średniego kalibru, mogące walczyć także z krążownikami przeciwnika. Dzięki staraniom kapitana marynarki Heliodora Laskowskiego zrezygnowano z zakupu starych dział we Francji i w roku 1933 zamówiono armaty w szwedzkiej firmie Bofors. Nowoczesne armaty kalibru 152,4 mm wz. 35 dostarczono do Polski dwa lata później. Nową i najsilniejszą wówczas polską baterię nadbrzeżną ulokowano prawie na końcu cypla helskiego. W ciągu 1935 roku zbudowano cztery stanowiska ogniowe, w których armaty ustawiono na stropach żelbetowych schronów zawierających magazyny amunicji. Bateria otrzymała numer 1, który 1 stycznia 1937 roku zmieniono na 31. Jednocześnie nadano baterii imię Heliodora Laskowskiego, zmarłego pół roku wcześniej.
W kolejnych latach zbudowano magazyn amunicji specjalnej i nowoczesne koszary, lecz zaniedbano system kierowania ogniem i zapas amunicji. Do walki we wrześniu 1939 roku bateria weszła mając dalmierze ustawione na prowizorycznych drewnianych wieżach, z centralą artyleryjską w blaszanym baraku, i z zapasem 186 pocisków dla każdego z dział (daje to 30 minut ciągłego ognia).
Na początku walk, z uwagi na mały zapas amunicji, armaty strzelały tylko kilka razy: 3 września walczyły z niemieckimi niszczycielami, następnie wspierały obronę lądową na Kępie Oksywskiej. Do dwóch długich akcji ogniowych doszło dopiero w dniach 24. i 27. września. Celem były stare i powolne pancerniki „Schleswig-Holstein” i „Schlesien”, które podeszły do Helu na odległość około 15.000 m. Mimo wystrzelenia w ich kierunku około 400-500 pocisków uzyskano tylko 1 trafienie (statystycznie powinno trafić 5-10% pocisków). Bateria wykazała się więc niespodziewanie niską skutecznością, spowodowaną prowizorycznym systemem kierowania ogniem.
Podobnie niską skuteczność miał ogień niemiecki. Okazuje się, że mimo starannego maskowania, lokalizacja dział została dobrze rozpoznana przez Niemców. Jednak wielokrotne naloty nie spowodowały istotnych zniszczeń. Podobnie nieskuteczne były niemieckie pancerniki, które wystrzeliły na polskie stanowiska 476 pocisków kalibru 280 mm i 440 pocisków kalibru 150 mm – uzyskały dwa bezpośrednie trafienia w stanowiska dział, lecz nie spowodowało to trwałych uszkodzeń.
Podczas kapitulacji R.U. Hel z dział wyjęto zamki i zniszczono celowniki, lecz Niemcy uzupełnili brakujące elementy i przywrócili baterię do służby pod nazwą „Schlesien”. Tuż po wojnie, w nieznanych okolicznościach, wysadzone zostało stanowisko działa nr 1, najbliższe brzegowi zatoki. W roku 1948 zdemontowano zachowane armaty Bofors i zastąpiono sowieckimi B-13, a bateria została przemianowana na 13. BAS. Dwie armaty 152,4 mm Bofors przekazano do muzeów w Warszawie i Gdyni.
Dziś wszystkie obiekty baterii łączą ścieżki i szlak turystyczny. Ruina stanowiska nr 1 jest obecnie w wodzie, z powodu erozji brzegu zatoki. Natomiast w stanowisku nr 4 (w 13. BAS nr 203) znajduje się ekspozycja poświecona pamięci kmdr. por. Zbigniewa Przybyszewskiego, który w 1939 roku dowodził baterią „cyplową”. Komandor przeżył niemiecki obóz i powrócił do służby w Polskiej Marynarce Wojennej w 1945 roku. Pięć lat później, jako przedwojenny „sanacyjny” oficer, został fałszywie oskarżony przez komunistyczny reżim PRL i stracony 16 grudnia 1952 roku.
3. BAS
Tuż przed wojną Polska Marynarka Wojenna zakupiła w szwedzkiej firmie Bofors kolejne 4 armaty kalibru 152,4 mm. Były przeznaczone dla drugiej baterii artylerii średniej, zaprojektowanej około 6 km od baterii „cyplowej”. Działa te pozostały w Szwecji, a w czasie działań wojennych w 1939 roku, na ich miejscu zbudowano 34. baterię.
Dziesięć lat po wojnie odżyła sprawa ustawienia w tym miejscu armat kalibru 152,4 mm, ponieważ dawną baterię „cyplową” przezbrojono w słabsze armaty kalibru 130 mm. Wykorzystano kupione w ZSRR 4 armaty typu MU-2 i w latach 1955-59 w rejonie osiedla Hel-Bór zbudowano najsilniejszą polską Baterię Artylerii Stałej (w skrócie BAS), która otrzymała numer 3. Teren przecinała linia kolejowa i w części bliżej morza umieszczono elementy bojowe: cztery działobitnie, główny i zapasowy punkt kierowania ogniem, stanowisko radaru, centralę artyleryjską, schrony i stanowiska reflektorów. Natomiast magazyny amunicji, schrony załogi, elektrownię zapasową i koszary zbudowano w głębi lądu.
- BAS od 1965 roku wchodziła w skład 9. Flotylli Obrony Wybrzeża. W roku 1974 została zlikwidowana, lecz działa 152,4 mm zostały zakonserwowane. Dwadzieścia lat później armaty pocięto na kawałki i złomowano – ocalała tylko jedna, którą we fragmentach przewieziono do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i zespawano w całość.
Od roku 2008 do 3. BAS prowadzi szlak turystyczny zaczynający się w Muzeum Obrony Wybrzeża. W roku 2011 budowle baterii zostały w niejasnych okolicznościach zniszczone i zasypane na zlecenie wojska, ale ocalały wieże pancerne dla dalmierzy.
34. Bateria
W dniu 3 września 1939 roku, w porcie wojennym w Helu, zatopiony został stawiacz min ORP „Gryf”. Okręt osiadł na dnie basenu portowego, z przechyłem na prawą burtę. Gdy wygasły pożary postanowiono zdemontować z wraku i przenieść na ląd nadal sprawne uzbrojenie przeciwlotnicze. Po sukcesie tej akcji zapadła decyzja zdemontowania także sprawnych armat artylerii głównej kalibru 120 mm. Około 10 września zdjęto z wraku wieże rufowe z trzema działami (1x I i 1x II) i postanowiono sformować z nich kolejną baterię w R.U. Hel.
„Wojenna” bateria otrzymała numer 34 i ulokowana została w rejonie Hel-Bór, w miejscu wybranym dla kolejnej baterii z armatami Bofors kalibru 152,4 mm. Z braku transportu i dźwigów, nowe stanowiska dział zbudowano nie na szczycie, lecz na zboczu wydmy, blisko toru kolejki wąskotorowej. Nowe podstawy dla dział, przeznaczone do zabetonowania w fundamentach, zrobiono ręcznie w warsztatach portowych. Po zastygnięciu betonu armaty zostały zamontowane na stanowiskach, lecz bez pancernych masek (wież). 30 września jedno z dział oddało dwa próbne strzały. Po kapitulacji R.U. Hel armaty zostały zniszczone przez załogę i ich los nie jest znany. Dziobowe wieże z ORP „Gryf” znajdują się w muzeach w Warszawie (1 x I) oraz w Gdyni (1 x II).
Dziś widoczne są betonowe stanowiska dział z 34. baterii, ulokowane na zboczu wydmy, przy Zapasowym Punkcie Kierowania Ogniem 3. BAS. Prowadzi do nich szlak turystyczny zaczynający się w Muzeum Obrony Wybrzeża.
13. Bateria Artylerii Stałej
W latach 1946-1956 Polska Marynarka Wojenna zbudowała jedenaście nadbrzeżnych Baterii Artylerii Stałej (w skrócie BAS), wyposażonych w armaty morskie kalibru 152, 130 i 100 mm. Był to element planu obrony wybrzeża Polski za pomocą zagród z min morskich, osłanianych przed trałowaniem ogniem artylerii nabrzeżnej.
Drugą zbudowaną wówczas baterią z armatami kalibru 130 mm była 13. BAS, dla której przeznaczono stanowiska przedwojennej 31. baterii im. Heliodora Laskowskiego, tzw. „cyplowej”. Brakowało tu tylko jednego stanowiska armaty, wysadzonego po wojnie w niewyjaśnionych okolicznościach. Prace rozpoczęto w roku 1948, demontując armaty 152,4 mm Bofors, uznane za nieprzydatne przez doradców sowieckich. Tajemnicą tego okresu jest zbudowanie na lewym skrzydle baterii nowego stanowiska (nr 204) dokładnie według planów dla armaty Bofors (!) – po czym wszystkie stanowiska zostały przebudowane dla zamontowania mniejszych sowieckich armat typu B-13, o kalibrze 130 mm.
W kolejnych latach trwała intensywna rozbudowa baterii, powstały schrony dla centrali artyleryjskiej, elektrowni, załogi, amunicji oraz dwie żelbetowe wieże kierowania ogniem o ciekawej architekturze. Ponadto zbudowano osobną wieżę dla radaru artyleryjskiego, który uruchomiono w 1957 roku.
Pierwsze strzelanie przeprowadzono w marcu 1949, a w roku 1959 bateria zasłynęła w czasie ćwiczeń, przez bezpośrednie trafienie i zatopienie radzieckiego kutra torpedowego, będącego zdalnie kierowanym okrętem-celem.
W latach 60. XX w., gdy doktryna wojenna Układu Warszawskiego zmieniła się na zaczepną, zaczęto ograniczać aktywność baterii. W roku 1963 połączono 13. BAS i 27. BAS, najpierw pod nazwą 13. BAS, a od lipca z nazwą 27. BAS. W roku 1974 baterię rozformowano, a w 1977 przeprowadzono ostatnie strzelanie techniczne i armaty zostały zakonserwowane.
Około 1992-94 r. pocięto armaty na kawałki i złomowano. Na pamiątkę została tylko jedna, na stanowisku nr 203.
Dziś wszystkie obiekty baterii łączą ścieżki i szlak turystyczny, na którym spotkamy liczne tablice informacyjne.
27. Bateria Artylerii Stałej
W 1955 roku zbudowano kolejną baterię „cyplową”, którą wyposażono w armaty morskie kalibru 100 mm, typu B-34U. Były to uniwersalne działa szybkostrzelne, pozwalające na zwalczanie samolotów oraz lekkich okrętów i kutrów torpedowych. Armaty umieszczono nad brzegiem Zatoki Gdańskiej, niedaleko portu rybackiego. Żelbetowe stanowiska ogniowe o lekkiej konstrukcji rozstawiono w odległościach co 55 m. Były zagłębione w ziemi i połączone podziemnymi korytarzami komunikacyjnymi.
Za stanowiskami zbudowano czterokondygnacyjną wieżę kierowania ogniem i stanowisko dowodzenia oraz schron agregatu prądotwórczego. Z tyłu, przy drodze znajdował się schron z centralą artyleryjską. W pobliżu portu zbudowano schron dla reflektora i schron dla jego agregatu prądotwórczego. Reszta zaplecza była wspólna z 13. BAS
W roku 1963 baterię połączono z 13. BAS, na terenie której się znajdowała, a od września 1968 nosiła oznaczenie 29. BAS. Z taką nazwą rozwiązano ją w 1974 roku. Dwadzieścia lat później trzy 100 mm działa pocięto na fragmenty, których większość złomowano. Jedna armata B-34U stoi na stanowisku nr 1001 do dziś.
W roku 2013 umocniono brzeg Zatoki Gdańskiej na helskim cyplu, tworząc deptak spacerowy prowadzący do stanowisk ogniowych baterii.
Kolej Rejonu Umocnionego „Hel”
Na terenie bazy floty wojennej w Helu niezbędna była kolej jako główny środek transportu dla ciężkich ładunków. Zbudowano więc sieć linii wąskotorowych, łatwych do zamaskowania i służących do przewożenia torped, min morskich oraz amunicji artyleryjskiej.
Jej korzeni można szukać w helskiej kolejce leśnej, zbudowanej podobnie jak polowa kolejka wojskowa, funkcjonującej w latach 1901-1921. Dysponowała ona 19 km torowisk o rozstawie 750 mm i 600 mm. Zlikwidowano ją po przekazaniu odcinka łączącego Jastarnię i Hel na potrzeby kolei wojskowej prowadzonej z Pucka.
Kolej wąskotorowa powróciła do Helu wraz z budową portu wojennego i od tego czasu stale rozrastała się. W 1939 roku łączyła wszystkie obiekty i baterie R.U. Hel, osiągając długość około 37 km przy rozstawie 600 mm (nie licząc kolei wąskotorowej w Ośrodku Oporu „Jastarnia”). W czasie okupacji 1939-1945 sieć kolejek została rozbudowana przez Niemców o kolejne 4-6 km dla połączenia nowych baterii. Po wojnie była kilkakrotnie redukowana i obecnie ma długość około 16 km.
Obecnie czynny jest odcinek łączący Muzeum Kolei Helskich (dawne magazyny amunicji 406 mm) z Muzeum Obrony Wybrzeża (dawne stanowisko „Bruno” baterii „Schleswig-Holstein”). W okresie wiosenno-letnim kursują tu pociągi wąskotorowe przewożące turystów.
Muzeum Obrony Wybrzeża
Bateria „Schleswig-Holstein”
Podbicie wielu krajów Europy oraz przygotowania Niemiec do wojny z ZSRR spowodowały, że starannie zadbano o obronę nowo zdobytych wybrzeży Atlantyku i Bałtyku. W newralgicznych miejscach zaczęto budowę baterii najcięższych o kalibrze 15 i 16 cali. Między innymi były to „Trondenes”, „Dietl”, oraz „Nötteröy” ulokowane nad fiordami Norwegii, „Vara” i „Hanstholm II” chroniące cieśninę Skagerrak oraz „Bornholm-Süd” mającą współpracować z podobną baterią budowaną pod Kołobrzegiem.
Także na Półwyspie Helskim rozpoczęto budowę baterii dla obrony Zatoki Gdańskiej i bazy Kriegsmarine w Gdyni. Bateria ta otrzymała numer 2./119 M.A.A. oraz nazwę „Schleswig Holstein” upamiętniającą działania pancernika ostrzeliwującego w 1939 roku Westerplatte i Hel. Wykorzystano armaty kalibru 406 mm (16 cali) wyprodukowane dla nie zbudowanych niemieckich super-pancerników serii H. Standardowy pocisk o wadze 1020 kg miał zasięg 42,8 km, a ważący 600 kg pocisk lekki 56 km.
W roku 1941 zbudowano 3 stanowiska ogniowe o wymiarach 65 x 35 m , które mieściły zaplecze techniczne, kwatery załogi i zapas amunicji. Obok zbudowano 2 dodatkowe schrony-magazyny amunicji oraz 9-kondygnacyjną wieżę dla dalmierza połączoną ze stanowiskiem kierowania ogniem. Wiosną i latem przeprowadzono strzelania techniczne, lecz po sukcesie ataku na ZSRR armaty 406 mm stały się zbyteczną na Bałtyku i już we wrześniu zapadła decyzja o przeniesieniu ich do Francji. (W pierwszej połowie 1942 roku, zbudowano pod Calais nową baterię najcięższą o nazwie „Grossdeutschland”, zmienioną później na „Lindemann”).
Ciekawostką jest to, że w chwili ataku na ZSRR, artylerię na Półwyspie Helskim uzupełniono zdobytymi w Polsce moździerzami 220 mm.
Po wojnie obiekty baterii wykorzystywało polskie wojsko jako stanowisko łączności oraz magazyny różnego rodzaju (jednym był najlepiej ukryty skład marchwi i ziemniaków).
Obecnie w stanowisku B-2 „Bruno” oraz w stanowisku kierowania ogniem funkcjonuje Muzeum Obrony Wybrzeża, w stanowisku B-1 „Anton” powstaje muzeum przyrodnicze, a stanowisko B-3 „Caesar” jest przygotowywane do przejęcia roli muzeum etnograficznego.
W magazynach amunicji 406 mm funkcjonuje Muzeum Kolei Helskich.
Niemieckie baterie zaporowe
Duże znaczenie zdobytej w 1939 roku Gdyni, jako nowej bazy Kriegsmarine na Bałtyku, spowodowało, że nad Zatoką Gdańską niezwłocznie ustawiono silną artylerię. Rok później, w czasie przygotowań od wojny z ZSRR, wdrożono plan wzmocnienia obrony, obejmujący także artylerię najcięższą. Na Półwyspie Helskim rozmieszczono 119. Morski Dywizjon Artylerii (Marine-Artillerie-Abteilung 119) sformowany w lutym 1940 roku, którego baterie zbudowano w Jastarni, w Helu-Bór, na Górze Szwedów i w Helu. W roku 1942 zmieniono główną funkcję z obrony morskiej na przeciwlotniczą i 119. dywizjon rozwiązano. Baterie wcielono do 219. Morskiego Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej (Marine-Flak-Abteilung 219), a w listopadzie 1943 roku przyporządkowano do 818. dywizjonu.
Standardowe uzbrojenie baterii zaporowych stanowiły cztery działa kal. 105 mm S.K.C/32 ustawione na betonowych fundamentach. Stanowiska ogniowe rozmieszczono na wysokich wydmach w taki sposób, aby możliwa była walka z samolotami i okrętami przeciwnika. Baterie w Helu-Bór i w Helu otrzymały dwukondygnacyjny schron dla stanowiska kierowania ogniem, wyposażony w dalmierz umieszczony w lekko opancerzonej wieży. Ponadto baterie otrzymały reflektory i radary oraz małokalibrowe armaty p-lot., przeznaczone do obrony bliskiej.
Dziś z baterii na Górze Szwedów pozostało tylko 1 stanowisko armaty. Dobrze zachowane są obiekty baterii Hel-Bór i Hel, a ich najbardziej widoczną budowlą jest stanowisko kierowania ogniem. Niestety, w Helu schron ten adaptowany został na podstawę wieży obserwacyjnej. Do baterii prowadzi oznakowany szlak turystyczny.
2. Batalionowy Rejon Umocniony
W połowie lat 50. XX w., dla zabezpieczenia wybrzeża Polski przed atakiem wrogich wojsk, zbudowano kilkanaście ośrodków obrony, które rozmieszczono w miejscach najbardziej sprzyjających desantowi morskiemu. Były to Batalionowe i Kompanijne Rejony Umocnione – rodzaj pododdziału określał wielkość ośrodka obrony. Obecnie nieformalnie mówi się „Linia Rokosowskiego”, „Wał Bałtycki”, etc.
Fortyfikacje zbudowano jak typowe umocnienia polowe, lecz wykorzystując prefabrykaty betonowe zamiast drewna, a podstawowym elementem była lekka płyta w kształcie trapezu.
Batalionowy Rejon Umocniony nr 2 „Hel” zbudowano w latach 1953-1954 na cyplu Półwyspu Helskiego, na północ od miejscowości Hel. Zajmował teren o szerokości około 4 km oraz głębokości 1,5 km. Na tym terenie przygotowano okopy o długości 14.200 m, wyłożone płytami żelbetowymi na bokach i odcinkami nimi przykryte. Fortyfikacje były mocno rozproszone i obejmowały wiele stanowisk ogniowych, punktów obserwacyjnych oraz ukryć dla ludzi i sprzętu. Przedłużeniem tych fortyfikacji na zachód jest Kompanijny Rejon Umocniony 3. BAS, obejmujący okopy długości około 3 km.
Obecnie najłatwiej zobaczyć dawne fortyfikacje 2. BRU przy drodze do baterii „duńskiej”.
22. Dywizjon Rakietowy
W latach 60. XX wieku państwa Układu Warszawskiego zbudowały jednolity system obrony przeciwlotniczej. W Polsce, wzdłuż brzegu Bałtyku od Braniewa po Świnoujście, zbudowano linię obrony podległą Marynarce Wojennej.
Na Półwyspie Helskim w styczniu 1963 roku sformowano 22. Dywizjon Rakietowy. Jego uzbrojenie stanowiły rakiety średniego zasięgu W-750, które wraz z radarami i stacją naprowadzania tworzyły system S-75M „Wołchow” (w kodzie NATO: SA-2 „Guideline”). Ulokowany został na wschód od stacji kolejowej Hel, a pierwszy dyżur bojowy rozpoczął się w lipcu 1964 roku.
Fortyfikacje wykonano jako ziemne, otaczając wałami 6 stanowisk dla wyrzutni rakietowych oraz ukrycia-garaże dla samochodów z rakietami do ponownego załadowania wyrzutni. W centrum znajdował się schron dowodzenia, który na stropie miał stację śledzenia celów i naprowadzania rakiet. Całość łączyła sieć dróg ułożonych w pętle. W przedłużeniu obecnej ulicy Komandora Porucznika Przybyszewskiego zbudowano koszary, budynki zaplecza, magazyny i garaże.
22. dywizjon zlikwidowano we wrześniu 2001 roku, wraz z wycofaniem z uzbrojenia rakiet „Wołchow”. W roku 2011 budowle dywizonu zniszczono na zlecenie wojska. Dziś zostały charakterystycznie poprowadzone drogi oraz wały wskazujące dawne stanowiska startowe, ukrycia sprzętu i schron dowodzenia.
64. Dywizjon Rakietowy
W roku 1973 na Półwyspie Helskim zbudowano kolejny dywizjon rakietowy, lokując go na wschód od Juraty. Wybrano miejsce od strony morza, na wysokości obecnej rezydencji wypoczynkowej Prezydenta RP.
Jego uzbrojenie stanowiły rakiety małego i średniego zasięgu W-601, które wraz z radarami i stacją naprowadzania tworzyły system S-125 „Newa” (w kodzie NATO: SA-3 „Goa”).
Fortyfikacje wykonano jako ziemne, otaczając wałami 4 stanowiska czteroprowadnicowych wyrzutni rakiet oraz ukrycia-garaże dla samochodów z rakietami do ponownego załadowania wyrzutni. W centrum, we wnętrzu sztucznej wydmy był schron dla stanowiska dowodzenia. Na jego stropie umieszczono platformę dla przyczepy ze stacją śledzenia celów i naprowadzania rakiet. Na terenie jednostki było tylko niewielkie zaplecze, ponieważ koszary znajdowały się w przy osadzie Hel-Bór.
Dywizjon został zlikwidowany we wrześniu 2001 roku. W roku 2011 wszystkie schrony i zabudowania zniszczono na zlecenie wojska, choć stanowiły atrakcję turystyczną R.U. Hel.
Dziś zostały drogi oraz wały wskazujące dawne stanowiska startowe, ukrycia sprzętu i schron dowodzenia. Bardzo łatwo tu trafić, ponieważ teren dawnego dywizjonu znajduje się o 200 m od ścieżki rowerowej Jurata-Hel.
Góra Szwedów
Przełom XVI i XVII wieku to dla Helu, podobnie jak i całej Rzeczypospolitej, okres wojen i najazdów – głównie ze strony Szwedów. Jako że Hel był najbardziej wysuniętą polską bazą morską w Zatoce Gdańskiej, w jego historii zapisało się wiele bitew i ataków wrogich flot.
Bitwę pod Górą Szwedów opisał pułkownik Jan Bąk-Lanckoroński, dowódca sił polskich, w liście do hetmana Koniecpolskiego. Oto 6 września 1628 roku, podczas sztormowej pogody, na mieliźnie koło Helu utknął szwedzki okręt „Christine”, dowodzony przez admirała Klausa Flemminga. Okręt ten postanowiła zdobyć z lądu piechota polska, jednak powstrzymał ją silny ostrzał nieprzyjaciela, gdyż na pomoc przybyło 9 innych okrętów. Pomimo przewagi przeciwnika, oddziały polskie nie odstąpiły od zamiaru zdobycia admiralskiego okrętu. Nocą szybko usypano szańce i ściągnięto działa, którymi ostrzeliwano przeciwnika. Wkrótce wzmagający się sztorm zmusił eskadrę szwedzką do odwrotu, przeokrętowano jednak admirała i 4 oficerów. Niebawem unieruchomiona „Christine”, z 36 armatami i ponad 200 żołnierzami, została zdobyta przez Polaków. Jednak po ustaniu sztormu Szwedzi powrócili i odbili okręt, który po bezskutecznej próbie ściągnięcia z mielizny podpalono, aby nie dostał się w ręce wroga. Od tego czasu wysoką wydmę (19,1 m n.p.m.) w pobliżu osady Hel, która była świadkiem tych wydarzeń, nazwano Górą Szwedów.
Dziś trudno znaleźć ślady po dawnych szańcach, ponieważ zbudowano tu latarnię morską oraz stanowisko obserwacyjne. Jednak pod piaskiem plaży nadal leży wrak okręt „Christine”, wypłukiwany czasami przez silny sztorm.
Pomnik Obrońców Helu 1939
Na skwerze przy skrzyżowaniu ulicy Wiejskej z ulicą Komandora Porucznika Przybyszewskiego znajduje się Pomnik Obrońców Helu, który pierwotnie składał się z dwóch mieczy umieszczonych na wspólnej podstawie.
Obecny pomnik odsłonięto w październiku 1989 roku. Na dwu betonowych słupach umieszczono polskie orły wojskowe. Słupy łączy symbol Polskiej Marynarki Wojennej wywodzący się z dawnego godła kaprów królewskich. Na jego rewersie umieszczono herb miejscowości Hel. Ponadto z boku lewego słupa umieszczono Krzyż Virtuti Militari nadany garnizonowi helskiemu za obronę Półwyspu Helskiego w 1939 roku, a z boku prawego słupa Krzyż Grunwaldu. Na dole cokołu jest napis: Obrońcom Helu za walkę z faszyzmem w 40 rocznicę obrony 1 IX – 2 X 1939.
Mogiła obrońców Helu
Na helskim cmentarzu przy ul. Dworcowej pochowano 31 polskich żołnierzy poległych w 1939 roku, w tym 4 nieznanych. W 1959 roku powstał wykonany z betonu pierwszy pomnik nagrobny, który wyróżniał się pięknym piastowskim orłem przygotowującym się do lotu.
Obecna wersja pomnika składa się z pięciu niezbyt zgranych ze sobą elementów: prostego krzyża bez ozdobników, owalnej czarnej tablicy z marynarskim orłem, mosiężnej tablicy z nazwiskami poległych (jedyny zachowany element z pierwszego pomnika) oraz
barwnej tablicy o nadaniu poległym tytułów „Honorowy obywatel Helu”.
Tablica pamiątkowa KOP
W maju 1939 roku, przeniesiono do Helu kompanię odwodową i kompanię ckm z batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) „Sienkiewicze” oraz kompanię odwodową pułku KOP „Sarny”. Z tych jednostek sformowano batalion noszący numer IV/7 pp lub IV batalion KOP „Hel” i uzupełniony we wrześniu 1939 pododdziałami Straży Granicznej. Trzeba odnotować, że pułk KOP „Sarny” obsadzał linię fortyfikacji na Polesiu i miał charakter specjalny, forteczny. Tak więc kompania z Sarn obsadziła zapewne schrony bojowe Ośrodka Oporu „Jastarnia”, a nie walczyła jako klasyczna piechota.
Dowództwo nowo sformowanego batalionu stacjonowało w zabudowaniach nadleśnictwa w Helu. Dla upamiętnienia tej jednostki, przed obecnym budynkiem nadleśnictwa Hel, przy ulicy Wiejskiej 56, ustawiono niewielki pomnik, który odsłonięto w maju 2001 roku.
Głaz z tablicą z czarnego granitu, ozdobioną odznakami Straży Granicznej oraz orłem KOP, zawiera napis składający hołd bohaterskim żołnierzom IV batalionu, którzy we wrześniu 1939 roku stawiali zaciekły opór przeważającym siłom niemieckiego agresora.
Na tablicy pamiątkowej zwraca uwagę powszechne uproszczenie: „obrońcom Helu” zamiast „obrońcom Półwyspu Helskiego” i uogólniony czas walk, ponieważ walki lądowe toczyły się 10-11. września o Wielką Wieś (dziś Władysławowo, 35 km od Helu) i dopiero 30. września Niemcy zaatakowali i zdobyli Chałupy. W efekcie 1 października, w dniu podpisania kapitulacji Rejonu Umocnionego „Hel”, front polsko-niemiecki przebiegał pomiędzy wsiami Chałupy i Kuźnica, około 25 km od ówczesnej wsi Hel.
Tablica pamiątkowa żandarmerii
Przy ulicy Komandorskiej w Helu, w rejonie skrzyżowania z ulicą Komandora Porucznika Przybyszewskiego i hali sklepu dyskontowego, w 2010 roku umieszczono tablicę upamiętniającą żandarmerię wojskową z 1939 roku. W granitowym kamieniu wycięto kontur Półwyspu Helskiego oraz umieszczono na nim tabliczkę z napisem: „PAMIĘCI bohaterskim Obrońcom Helu z 2. Morskiego Plutonu Żandarmerii walczących w obronie Półwyspu Helskiego w 1939 roku”.
Płyta pamiątkowa Obrony Helu
Jednym ze starszych pomników w Helu jest symboliczna płyta nagrobna z prostą inskrypcją „Cześć i chwała bohaterom Obrony Helu poległym we wrześniu 1939 r.”. Pierwotnie pomnik ustawiono na terenie wojskowym, przy wejściu na teren jednostki zajmującej helski cypel (13. i 27. BAS). Była to płyta-płaskorzeźba z napisami i zarysem polskiego hełmu, której towarzyszyły pociski kalibru 280 mm. W 2012 roku, płytę pamiątkową przeniesiono na cypel w pobliże stanowiska nr 202 z 13. BAS, a pociski do Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
W roku 2014 pomnik przeniesiono do Muzeum Obrony Wybrzeża.
Tablica pamiątkowa kmdr. Frankowskiego
Na skwerze przy ulicy Komandora Porucznika Przybyszewskiego, naprzeciwko wylotu ulicy Obrońców Helu, w roku 1989 ustawiono głaz z tablicą pamiątkową poświęconą kontradmirałowi Stefanowi Frankowskiemu, który w 1939 roku dowodził Morską Obroną Wybrzeża w Gdyni. Następnie dowodził wojskami na Półwyspie Helskim i okrętami minowymi. W dniu 1 października 1939, wraz z kmdr. M. Majewskim, podpisał w Sopocie akt kapitulacji załogi R.U. Hel. We wrześniu 1940 roku zmarł w niemieckim obozie jenieckim. Po wojnie został pośmiertnie awansowany do stopnia kontradmirała, a jego zwłoki ekshumowano i przeniesiono do Polski.
Tablica pamiątkowa kmdr. Przybyszewskiego
Na stanowisku nr 4 przedwojennej 31. baterii imienia Heliodora Laskowskiego (po wojnie stanowisko nr 203 w 13. BAS) we wrześniu 2007 roku umieszczono wykonaną z brązu tablicę upamiętniającą kmdr. por. Zbigniewa Przybyszewskiego, który w 1939 roku dowodził baterią „cyplową”. Komandor przeżył niemiecki obóz i powrócił do służby w Polskiej Marynarce Wojennej w 1945 roku. Pięć lat później, jako przedwojenny „sanacyjny” oficer, został fałszywie oskarżony przez komunistyczny reżim PRL i stracony 16 grudnia 1952 roku.
Nagłówek tablicy głosi:
„Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę,
Gorzko, gdy w imię ojczyzny mordują bohatera”
Obecnie imię kmdr. por. Zbigniewa Przybyszewskiego nosi Muzeum Obrony Wybrzeża znajdujące się w baterii „Schleswig-Holstein”.
Tablica pamiątkowa marszałka Piłsudskiego
Na ścianie latarni morskiej przy ulicy Bałtyckiej wmurowana jest tablica upamiętniająca pobyt w Helu twórcy niepodległej Polski, marszałka Józefa Piłsudskiego. Marszałek odwiedził ówczesną latarnię morską w dniu 1 lipca 1928. W trakcie walk, we wrześniu 1939 roku, latarnia ta została wysadzona. Nową zbudowano w 1943 roku.